Pod koniec maja 1997 roku przekazaliśmy władzom Gdańska nasze rowerowe postulaty. Odbyło się to podczas oficjalnego otwarcia kampanii "Gdańsk miastem dla rowerów".
W największym skrócie, przekładając z języka oficjalnego, domagaliśmy się wtedy: uwzględnienia komunikacji rowerowej jako ważnego elementu w rozwoju systemu komunikacji, wykonania nowego, porządnego planu budowy dróg rowerowych, bądź zweryfikowania niezadowalającego naszym zdaniem, starego planu, przeznaczenia w przyszłości środków na budowę tychże dróg, powołania otwartego, społecznego zespołu opiniującego zamierzenia i inwestycje komunikacyjne miasta oraz już w tym roku wykonania napraw i korekt istniejących tzw. "ścieżek rowerowych", a także budowy przy ważnych urzędach parkingów dla rowerów. Niestety do chwili zamknięcia tego numeru "Niezłej Jazdy" (listopad 1997) nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi na nasze postulaty. Dyskusją na temat komunikacji rowerowej nie wydaje się być zainteresowana także Komisja Ochrony Środowiska Rady Miasta Gdańska, która nie odpowiada na składane przez nas pisma... Na tym tle najkorzystniej wypadł Wydział Ochrony Środowiska U. M., który przekazał nam propozycję zorganizowania spotkania poświęconego przebiegowi istniejących "ścieżek rowerowych".
Natomiast w ostatnim numerze biuletynu informacyjnego Zarządu Miasta pt. "Herold" ukazał się artykuł poświęcony komunikacji rowerowej, w którym jego autorzy przekonują, że Gdańsk może się już pochwalić aż 13 kilometrami "ścieżek rowerowych", których przeglądu dokonano w lipcu br., usuwając wszystkie usterki. No cóż, propaganda sukcesu ma swoje prawa, ale sytuacja wygląda nieco inaczej. Istniejące w Gdańsku tzw. "ścieżki rowerowe" niestety nie spełniają polskich norm budowy tego typu obiektów - to znaczy dróg rowerowych (z prawdziwego zdarzenia), a nie żadnych tam "ścieżek". Są one zaniedbane, źle oznakowane, częściowo zanikają, pomijając już fakt, że zostały wadliwie i niewygodnie wytyczone i w wielu miejscach stwarzają zagrożenie dla potencjalnych użytkowników. Jednak najgorszą ich wadą jest fakt, że nie są ze sobą połączone! Żadna z gdańskich ścieżek nie łączy się z drugą, tak, aby stworzyć choć zalążek systemu komunikacyjnego. Zarzuty można by zresztą mnożyć, ale od czystej krytyki niestety nie będzie się lepiej jeździć w Gdańsku na rowerze. Dlatego, mimo, iż oczywiście podtrzymujemy wszystkie nasze postulaty, na pierwszy plan wysuwa się zdecydowanie powołanie społecznego zespołu, który opiniowałby działania Urzędu Miasta i przedstawiał racje praktycznych użytkowników dróg rowerowych władzom Gdańska. Zwracamy się więc do, podobno naszych, radnych i urzędników - zacznijcie w końcu z nami rozmawiać! Chcemy mieć wpływ na to, w jakim miejscu żyjemy!
Poniżej drukujemy pełny tekst pisma przekazanego władzom w maju 1997 roku.
Sz. Pan Tomasz Posadzki
Prezydent Miasta Gdańska
Sz. Pan Paweł Adamowicz
Przewodniczący Rady Miasta Gdańska
Mając na względzie wyjątkowo złą sytuację komunikacyjną oraz ekologiczną Gdańska, oraz widząc w komunikacji rowerowej jedną z alternatyw dla niekontrolowanego wzrostu masowej motoryzacji, pragniemy przekazać na Panów ręce postulaty rozpoczynanej obecnie kampanii "Gdańsk miastem dla rowerów". Zwracamy się o podjęcie następujących kroków, które naszym zdaniem mogą wywrzeć niezwykle korzystny wpływ na środowisko miasta, zdrowie i jakość życia jego mieszkańców:
* uwzględnienie konieczności rozwoju komunikacji rowerowej, jako jednego z priorytetów w przygotowywanej obecnie strategii komunikacyjnej Gdańska,
* przeznaczenie w jak najszybszym trybie środków z budżetu miasta na wykonanie spójnej koncepcji sieci dróg rowerowych w Gdańsku, oraz zweryfikowanie istniejących, a niezadowalających naszym zdaniem, planów rozwoju komunikacji rowerowej,
* przeznaczanie w przyszłości odpowiednich nakładów na stopniową realizację tejże sieci dróg rowerowych,
* jak najszybsze podjęcie przez Radę Miasta Gdańska uchwały o konieczności uwzględniania potrzeb terenowych komunikacji rowerowej we wszystkich nowo uchwalanych planach zagospodarowania przestrzennego miasta,
* powołanie otwartego, społecznego zespołu opiniującego decyzje i zamierzenia polityki komunikacyjnej/ekologicznej miasta, w skład którego weszliby także przedstawiciele zainteresowanych organizacji społecznych,
* wydatkowanie środków przeznaczonych w tegorocznym budżecie dla komunikacji rowerowej, w pierwszej kolejności na budowę bezpiecznych parkingów rowerowych o odpowiedniej konstrukcji, w pobliżu gmachów użyteczności publicznej, oraz na niezbędne naprawy i korekty przebiegu istniejących tzw. ścieżek rowerowych.
Koordynatorzy kampanii "Gdańsk miastem dla rowerów" - Michał Błaut, Roger Jackowski, Przemysław Miler.
|